Tematy
Grecja: długi kryzys
Zejście do piekieł
-
Grecja
Udało się uniknąć katastrofy
9 marca 2012146To Ethnos Ateny -
Kryzys grecki
„Nie mamy już prawa do błędu”
21 lutego 201210To Ethnos Ateny -
Kryzys w strefie euro
Grecka republika bananowa
20 lutego 201249De Morgen Bruksela -
Grecja
Kolejny krok donikąd
13 lutego 201293To Ethnos Ateny -
Strefa euro
Grecja idzie na emeryturę
9 lutego 201242To Vima Ateny -
4 stycznia 20128PresseuropPresseurop
-
Kryzys zadłużenia
Grecja i Włochy, zbieżność losów
11 listopada 20115Eleftherotypia Ateny -
7 listopada 201112Eleftherotypia Ateny
-
2 listopada 20116To Ethnos Ateny
-
13 września 20113Ta Nea Ateny
-
Kryzys zadłużenia
I co teraz zrobi Grecja?
6 września 201113To Ethnos Ateny -
5 września 2011PresseuropI Kathimerini
-
19 maja 2011PresseuropFinancial Times Deutschland
-
Grecja
Łatwy cel dla siewców plotek
9 maja 2011Libération Paryż -
6 kwietnia 2011PresseuropFinancial Times Deutschland
-
30 marca 2011PresseuropI Kathimerini
-
23 lutego 2011Ta Nea Ateny
-
Zadłużenie
PIG pogrążają się w długach
10 września 20101PresseuropHandelsblatt -
Grecja
Grecki koszmar Europy
23 kwietnia 2010PresseuropLes Echos -
Grecja
Trzy lata na uratowanie euro
16 kwietnia 2010PresseuropThe Economist -
9 kwietnia 20104Presseurop
-
8 kwietnia 2010PresseuropLa Tribune
-
Kryzys grecki
Koniec eurodramy – na razie...
26 marca 2010Presseurop -
Grecja
Czas na bolesne zmiany
11 lutego 20101 -
Kryzys
PIGS-y szukają rozwiązań
4 lutego 20107Presseurop -
Kryzys gospodarczy
Ratujmy szeregowca Greka
26 stycznia 20103La Stampa Turyn -
Grecja
Widmo bankructwa
15 grudnia 2009Der Spiegel Hamburg -
Grecja
Po Dubaju czas na Ateny?
9 grudnia 20091Presseurop -
1 grudnia 2009PresseuropEleftherotypia
Liczą się przede wszystkim człowiek
-
Kryzys grecki
Saloniki pokazują kierunek
8 marca 201212Die Zeit Hamburg -
Kryzys w strefie euro
Jak Bruksela niszczy Grecję
17 lutego 2012102The Daily Telegraph Londyn -
16 lutego 201231To Vima Ateny
-
Kryzys grecki
Zostawcie Greków w spokoju!
15 lutego 201296Die Zeit Hamburg -
30 stycznia 201214Libération Paryż
-
Zbrojenia
Grecka armia nie wie, co to oszczędności
11 stycznia 201234Die Zeit Hamburg -
Emigracja
Australia pachnąca nadzieją
22 grudnia 201115The Guardian Londyn -
28 listopada 20114Expressen Sztokholm
-
Kryzys strefy euro
Prawdziwa grecka tragedia – pazerna oligarchia
9 listopada 20119Financial Times Londyn -
Grecja
Finansowe ludobójstwo
22 września 201127Die Presse Wiedeń -
Grecja
Życie ze śmietnika
19 września 20117To Vima Ateny -
12 września 20111PresseuropEleftherotypia
-
Kryzys zadłużenia
Grecja w stanie niewypłacalności
2 września 201113Libération Paryż -
Grecja
Fala szalonego kina
2 września 20111The Guardian Londyn -
5 sierpnia 2011The Guardian Londyn
-
19 lipca 2011The New York Times Nowy Jork
-
Kryzys zadłużeniowy
Demokracja powraca do korzeni
16 czerwca 20114The Guardian Londyn -
16 czerwca 20112Eleftherotypia Ateny
-
Grecja
Życie w czasach kryzysu
1 czerwca 2011To Vima Ateny -
3 maja 2011Libération Paryż
-
26 kwietnia 20111To Vima Ateny
-
Grecja
Na skraju załamania
18 kwietnia 20111To Vima Ateny -
Grecja
Dajmy szansę młodym
15 marca 2011I Kathimerini Ateny -
Grecja
Wielki gniew ludu
11 marca 2011To Vima Ateny -
Grecja
Polowanie na grube ryby
4 sierpnia 20101Der Spiegel Hamburg -
Grecja
Wyprzedają nawet chleb
26 maja 20102Ta Nea Ateny -
Grecja
Kraj w stanie szoku
6 maja 20101Presseurop -
Grecja
Muśnięcie rewolucji
6 maja 20101To Ethnos Ateny -
Kryzys grecki
Grecy czują się pokrzywdzeni
3 maja 20103To Ethnos Ateny -
Grecja
MFW – dziękuję, nie!
21 kwietnia 20102To Vima Ateny -
Kryzys gospodarczy
Nikt nie pali się do oszczędzania
18 marca 20102International Herald Tribune Paryż
Fala uderzeniowa dociera do Europy
-
Kryzys grecki
„Trójka” przyznaje – pomoc nic nie da
21 lutego 201211PresseuropFinancial Times -
Kryzys grecki
Europa ponosi winę nie mniej niż Ateny
10 lutego 201256La Stampa Turyn -
Strefa euro
Wyjście Grecji przestało być tabu
8 lutego 201213De Volkskrant Amsterdam -
Strefa euro
Uratować EBC przed grecką plagą
2 lutego 20129De Tijd Atwerpia -
Kryzys w strefie euro
Grecka pułapka
24 stycznia 201214Süddeutsche Zeitung Monachium -
15 listopada 201110Financial Times Londyn
-
Kryzys strefy euro
A gdyby Grecja wyszła...
4 listopada 201113 -
Przegląd prasy
Euro: ziszcza się najgorszy scenariusz
13 września 20115Presseurop -
Grecja
Cud trwał trzy dni
26 lipca 20114Ta Nea Ateny -
Kryzys w strefie euro
Gierka trwa już wystarczająco długo
20 lipca 20111Ta Nea Ateny -
Kryzys zadłużeniowy
Ratuj Grecję i idź do diabła
24 czerwca 2011PresseuropPresseurop -
Kryzys zadłużeniowy
Demokracja powraca do korzeni
16 czerwca 20114The Guardian Londyn -
Grecja
Rząd „wisi na włosku”
15 czerwca 2011PresseuropTo Ethnos -
Kryzys zadłużeniowy
Grecka kula u nogi
14 czerwca 201115The Irish Times Dublin -
Grecja
Krew i łzy
10 czerwca 20114PresseuropTa Nea -
6 czerwca 2011PresseuropTa Nea
-
Strefa euro
Łamigłówka greckiego zadłużenia
18 maja 20115Presseurop -
Kryzys grecki
Utrzymać przy życiu za wszelka cenę
11 maja 20111PresseuropHandelsblatt -
Grecja
Kłamstwa zabiją euro
9 maja 20113Süddeutsche Zeitung Monachium -
Kryzys grecki
Euro ciągle zagrożone
3 maja 2010Presseurop -
Kryzys grecki
Europoker oszustów
28 kwietnia 20101La Repubblica Rzym -
Grecja
Grecki koszmar Europy
23 kwietnia 2010PresseuropLes Echos -
Grecja
Trzy lata na uratowanie euro
16 kwietnia 2010PresseuropThe Economist -
Grecja
Czas na bolesne zmiany
11 lutego 20101 -
9 lutego 2010PresseuropTo Ethnos
Od redakcji
Jak to możliwe, że kraj, który ma trzyprocentowy udział w PKB Europy, doprowadził UE i euro do kryzysu, z którego nie widać wyjścia? Że kraj, który zafundował sobie w 2004 r. igrzyska olimpijskie, którego ludność żyła zgodnie z najnowszymi dyktatami mody, znalazł się na skraju bankructwa, zmuszając innych do bezprecedensowych od czasów drugiej wojny światowej wyrzeczeń? Kryzys grecki, który wybuchł pod koniec 2009 r. wciąż wprawia nas w zakłopotanie i niepokoi.
To nadzwyczaj znaczące w dziejach Unii Europejskiej wydarzenie uwidacznia szereg problemów, z którymi europejscy przywódcy najwyraźniej nie są w stanie się uporać. Kryzys grecki stawia pod znakiem zapytania wspólnotową architekturę – z unią walutową, ale bez unii politycznej i jasnego mechanizmu wzajemnej pomocy. Konstrukcja europejska traci częściowo swój sens w sytuacji, gdy niektórzy Europejczycy nie rozumieją, dlaczego mieliby płacić za innych, a partie, ze względu na interes wyborczy, stają się coraz bardziej eurosceptyczne. Radykalna zmiana mogłaby też czekać obowiązujący na kontynencie model społeczny, oparty na idei mniej lub bardziej rozwiniętego państwa opiekuńczego. Narzucony Grecji program oszczędności mógłby stać się wzorem antykryzysowych działań dla innych krajów.
Ale najbardziej dotyka to samych Greków, którzy musieli się nagle nauczyć żyć skromniej i bez jasnych perspektyw, patrzyć, jak rząd sprzedaje przedsiębiorstwa i grunty, by zdobyć potrzebne środki finansowe, Greków, którym przyszło przemyśleć własny stosunek do państwa, jak dotąd zbyt często oparty na żonglowaniu prawem. Reportaże i analizy składające się na nasz raport ukazują wstrząs, jakiego doznał kraj i jego mieszkańcy.
Rząd dokonał wreszcie tego, czego się po nim spodziewano. Przekonał 85–95% prywatnych wierzycieli do umorzenia części greckiego długu. Ale teraz musi pokazać, że wyrzeczenia poniesione przez społeczeństwo miały sens.
W nocy z 20 na 21 lutego eurogrupa w końcu przyjęła drugi plan ratunkowy na kwotę 130 miliardów euro plus umorzenie długu wysokości 107 miliardów. Ale bez prawdziwego planu gospodarczego kwota ta nie wystarczy, by postawić kraj na nogi, ostrzega To Ethnos.
Głównym problemem Greków nie są pieniądze, tylko system klientelizmu, w którym nikt za nic nie odpowiada, uważa grecki dziennikarz. Trzeba to zmienić, a winna to zrobić Europa.
Nowy plan oszczędnościowy postulowany przez UE i MFW został 12 lutego uchwalony przez grecki parlament przy wtórze starć i manifestacji. Ale niczego to nie rozwiązuje i nie daje Grekom odpowiedzi na pytanie, jaka przyszłość ich czeka, ubolewa publicysta.
Zgodzić się na nowe posunięcia oszczędnościowe albo narazić się na niebezpieczeństwo opuszczenia strefy euro – przed taką oto alternatywą stają Ateny w dniu, gdy odbywa się spotkanie eurogrupy. Takiej sytuacji greccy politycy nie potrafili uniknąć, ubolewa To Vima.
Zarówno w Atenach, jak i w Rzymie, kryzys zmiótł przywódców wyłonionych w wyborach, a w ich miejsce wyniósł do władzy technokratów, których głównym zadaniem jest to, czego nie mogli dokonać ich poprzednicy – wdrożenie planów oszczędnościowych wymaganych przez Brukselę i rynki finansowe.
Porozumienie zawarte 6 listopada w sprawie utworzenia rządu, wspieranego zarówno przez lewicę, jak i prawicę, kończy prowizorycznie kryzys wywołany pomysłem zorganizowania referendum w sprawie planu ratowania kraju. Ale dla Greków problemy pozostają te same.
W obliczu kontestacji ze strony własnego narodu grecki premier wolał przeprowadzić referendum niż rozpisać przyspieszone wybory. Ale dbając w ten sposób o własną przyszłość, stawia Greków przed koniecznością rozstrzygania o sprawach podanych skrajnemu uproszczeniu.
Ostatnia propozycja rządu polegająca na dołączeniu podatku do rachunku za elektryczność, to przyznanie się do porażki środków podjętych ponad półtora roku temu, ubolewa Ta Nea. Ale najgorsze jest to, że niektórzy urzędnicy nawet nie chcą się do tego zastosować.
Cały świat uświadamia sobie, że rząd grecki nie będzie mógł zredukować długu tak, jak się tego podjął, a to wywołuje wstrząs na rynkach finansowych. Natomiast w Atenach panuje poczucie bezsilności, o czym zaświadcza komentarz, który ukazał się w To Ethnos.
Od wielu tygodni rozgłaszane są fałszywe informacje po to, by rozchwiać sytuację Aten. Najnowsza „wrzuta” to opublikowanie przez Spiegel online wiadomości o tajnej naradzie ministrów finansów eurogrupy w sprawie ewentualnego wystąpienia Grecji ze strefy euro. Kto może na tym skorzystać?
Podczas wizyty w Berlinie 22 lutego grecki premier usiłował uzyskać odroczenie spłat będących konsekwencją planu ratunkowego, którym objęto jego kraj. Ale choć nasilają się niepokoje społeczne i narasta presja ze strony europejskich bankierów, państwa Wspólnoty podejmą decyzję dopiero pod koniec marca.
Porozumienie w sprawie działań ratunkowych wypracowane 25 marca przez 27 państw członkowskich położyło kres greckiej tragedii, która trwała już od miesięcy. Jednak przyjęte rozwiązanie bynajmniej nie jest idealne i minie sporo czasu, zanim uda się zlikwidować pęknięcie, jakie powstało wewnątrz Unii, zauważa prasa.
W Brukseli dwudziestka siódemka zebrała się, by podjąć próbę ratowania gospodarki greckiej. W Atenach zapowiedzianą przez rząd terapię oszczędnościową wszyscy przyjęli z ulgą. Ale w kraju, gdzie państwo jest bezsilne wobec powszechnych oszustw podatkowych, nieunikniona wydaje się zmiana obyczajów.
Portugalia, Irlandia, Grecja i Hiszpania, cztery najbardziej zagrożone kraje strefy euro, których angielskie inicjały składają się na także angielskie słowo „PIGS” [świnie], naciskane usiłują uzdrowić swoją sytuację gospodarczą. Uciekają się do różnych środków, ale żadne z nich nie wydają się do końca przekonywające. Tak je ocenia europejska prasa.
Balansująca na krawędzi bankructwa Grecja zaczyna być coraz większym utrapieniem dla Unii Europejskiej. Ekonomista Franco Bruni przekonuje w La Stampa, że aby uratować wiarygodność jednolitej waluty, UE powinna scentralizować swoją politykę, nawet gdyby to wymagało ograniczania autonomii poszczególnych krajów członkowskich w kwestiach gospodarczych.
W Berlinie i w Brukseli narastają wątpliwości, czy Grecja potrafi bez pomocy z zewnątrz rozwiązać problemy z zadłużeniem. Jeśli nic nie zostanie zrobione, państwu grozi bankructwo – z nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla wspólnej europejskiej waluty.
Niekontrolowany dług publiczny, nasilające się bardzo szybko niepłacenie podatków, dziura w budżecie emerytalnym… Wszystko to sprawia, że kraj jest na krawędzi bankructwa, zauważa europejska prasa. Komentatorzy obawiają się też skutków, jakie to wszystko niosłoby dla wspólnej waluty, i efektu domina, który mógłby dotknąć najmniej zdyscyplinowane kraje.
W czasie, gdy w stolicy Grecji niczego innego nie słychać ponad żale na temat recesji i manipulacji z zewnątrz, na wschodzie kraju, w regionie Saloniki, powstają nowe projekty – i kiełkuje nadzieja. Korespondent Die Zeit odwiedził Greków, którzy już niczego nie oczekują od państwa.
Pogrążona w gwałtownym kryzysie Grecja wysysana jest do cna przez „niekompetentną” Brukselę i jej „bezdusznego” komisarza ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehna, oskarża Peter Osborne w żarliwej tyradzie na łamach brytyjskiego Daily Telegraph.
Zadłużeni, niepewni jutra, przygnębieni Grecy szukają wsparcia moralnego w centrach pomocy Ekpizo. Reportaż z terapii grupowej w Atenach.
Eurogrupa przekłada swoje posiedzenie i tym samym wstrzymuje kolejny pakiet ratunkowy dla Grecji. W zaplanowanych reformach brakuje ponoć koniecznych „gwarancji politycznych”. Kiedy wreszcie Europa zrozumie, że zamiast brutalnego zaciskania pasa Atenom potrzebny jest program odbudowy gospodarki? I że zamiast wytykania palcem lepiej byłoby wykazać się solidarnością?
Podczas gdy trwają negocjacje w sprawie umorzenia greckiego długu, ratusz w Atenach wydaje dwa posiłki dziennie ludziom wyrzuconym z pracy na skutek planu oszczędnościowego i tym, którym zagraża głód. Niektórzy Grecy nie wahają się porównywać obecnej sytuacji do czasów okupacji.
Okręty, czołgi i łodzie podwodne… Choć Grecja znajduje się na krawędzi bankructwa, wszelkie cięcia i oszczędności cudownym sposobem omijają tamtejszą armię. Korzystają na tym Niemcy.
Dla młodych Europejczyków z krajów dotkniętych kryzysem świetnie prosperująca Australia stała się nową ziemią obiecaną. Dotyczy to przede wszystkim młodego pokolenia wykształconych Greków, dołączających do największej na świecie wspólnoty greckich emigrantów.
Siatka skorumpowanych klanów kontroluje kluczowe sektory greckiej gospodarki i stara się maksymalnie wykorzystać panujący w tym kraju ciągły chaos, pisze autor książki „McMafia”.
Grecji zarzuca się, że tak naprawdę nic nie robi sobie z apeli o oszczędność. Adwokat z Wiednia, który mieszka w Atenach, ma na ten temat inne zdanie. Życie Greków obserwuje codzienne i z przerażeniem stwierdza – ten naród zaciska pasa, aż do bólu.
Aby uspokoić swych partnerów i otrzymać szóstą transzę pomocy międzynarodowej, 19 września rząd grecki ogłosił nowe oszczędności. Ale na ulicach Aten widzi się coraz więcej ludzi, którzy próbują się wyżywić jak najtańszym kosztem.
Zadłużenie Grecji wymknęło się spod kontroli. Stwierdzenie tego faktu nadchodzi z Aten, jego autorem jest grecka komisji parlamentarna. Zduszony przez większą niż oczekiwano recesję kraj wydaje się niezdolny honorować swoje zobowiązania.
Czy inteligentne i osobliwe filmy Jorgosa Lanthimosa i Athiny Rachel Tsangari są produktami greckiej gospodarczej zawieruchy? I czy będą oni w dalszym ciągu robić filmy w tym niespokojnym kraju?
Skazani na smutną rzeczywistość niewypłaconych pensji, bankructwa firm i masowego bezrobocia, Grecy coraz częściej uciekają się do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Czy Grecja w bólu się przeobraża? Reportaż Guardiana z Salonik.
Przyjęty w czerwcu plan walki z kryzysem zakłada, że Grecja sprzeda dużą część państwowego majątku, sieć energetyczną również. By to wykonać, grecki rząd będzie musiał przezwyciężyć opór związków. Paradoks polega na tym, że rządzący w dużej mierze przyczynili się do zbudowania ich potęgi.
Podczas gdy premier Jeorios Papandreu walczy o to, aby przeforsować drugi etap paraliżującego planu oszczędnościowego, ateński plac Syntagma stał się modelem demokracji bezpośredniej, pisze grecki komentator, stał się miejscem, w którym Ateńczycy o najrozmaitszych poglądach politycznych, w różnym wieku, wykonujący wszelkie zawody przychodzą wyrazić swoje oburzenie.
Kilkadziesiąt tysięcy ludzi demonstrowało 15 czerwca w pobliżu ateńskiego parlamentu na znak protestu przeciwko rządowym posunięciom oszczędnościowym. Greccy „oburzeni” mają tam swój obóz od trzech już tygodni. Sama manifestacja miała pokojowy przebieg, ale na obrzeżach głównego pochodu doszło do starć, pisze reporter Eleftherotypia.
Skończyły się rozrywki, zakupy, samochód i drinki po pracy na tarasach barów. Na później odkłada się operacje i zapomina o płaceniu rachunków, rezygnuje z korepetycji dla dzieci. Dotknięci kryzysem Grecy już się nauczyli żyć na dużo, dużo niższym niż poprzednio poziomie, ale ich powszednie bytowanie stało po prostu nie do pozazdroszczenia.
Grecy są już zmęczeni kolejnymi planami zaostrzania rygorów, brakuje im nadziei i tracą zaufanie do własnego rządu. Coraz więcej głosów zdobywają populiści, a liczba euroentuzjastów gwałtownie spada, donosi z Aten specjalny wysłannik Liberation.
Rozpowszechniany w Internecie film dokumentalny przedstawia historię greckiego zadłużenia i obwinia o doprowadzenie do obecnej sytuacji klasę polityczną. Ten zaangażowany utwór wywołuje szeroką dyskusję.
Z jednej strony – zapowiedź nowych cięć budżetowych, z drugiej – nieustanne plotki na temat restrukturyzacji długu, a więc bankructwa państwa. Wyborom, przed którymi stanęli Grecy, towarzyszy rozkład państwa, takie refleksje snuje grecki komentator.
Pomimo złagodzenia warunków planu ratunkowego uzgodnionego 11 marca przez państwa strefy euro, Grecy są coraz bardziej pesymistycznie nastawieni, jeśli chodzi o zdolność rodzimych przywódców do wyprowadzenia ich z kryzysu. Mają oni jednak nieoceniony skarb. To młodzież, która na razie pozostaje złożona w ofierze.
Po roku zaciskania pasa rząd Jeorjosa Papandreu wciąż stoi w obliczu ryzyka bankructwa, nieufności rynków, a także braku solidarności ze strony niektórych krajów europejskich. Natomiast obywatele coraz dobitniej manifestują swoją nieufność do polityki, niepokoi się publicysta.
Nowi urzędnicy, szeroko zakrojony program oszczędnościowy oraz surowe kary za oszustwa podatkowe – wszystko to ma pomóc Grecji w wypełnieniu zobowiązań narzuconych jej przez zagranicznych partnerów. Ale, jak przestrzega Der Spiegel, era machlojek wcale się nie skończyła, zwłaszcza w sektorze publicznym.
Ponieważ Grecy kupują coraz mniej chleba, ateńscy piekarze postanowili właśnie obniżyć jego cenę do 50 eurocentów. Ta inicjatywa mogłaby znaleźć naśladowców w innych branżach.
Prasa grecka jest wstrząśnięta śmiercią trzech pracowników banku podczas manifestacji przeciwko rządowemu planowi oszczędności, zorganizowanej w Atenach przez związki zawodowe. Ludzie ci zginęli w pożarze spowodowanym koktajlami Mołotowa użytymi przez zamaskowanych demonstrantów; wiele osób odniosło rany w starciach między protestującymi a policją.
Na niezadowolenie z rządowego planu oszczędnościowego kierowanego przez manifestantów w stronę klasy politycznej, musi ona teraz zareagować, aby uniknąć „bezprecedensowego kryzysu”, ocenia komentator Giorgos Delastik.
Zapowiedziane przez rząd działania, jakich pożyczkodawcy – MFW i Unia Europejska – domagają się od Grecji, a prowadzące do powstrzymania wydatków publicznych i ograniczenia deficytu, są „niesprawiedliwe”, „okrutne” i „bez precedensu”, zarazem są równoznaczne z likwidacją zdobyczy socjalnych osiągniętych w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat, ocenia To Ethnos.
Właśnie (21 kwietnia) rozpoczęły się rozmowy z udziałem rządu w Atenach, UE i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Grecy zaś coraz bardziej obawiają się warunków, które mogą zostać im narzucone, by doprowadzić do naprawy finansów państwa. Dobitnie ukazuje to komentarz redaktora naczelnego dziennika To Vima.
Od Grecji po Irlandię Komisja Europejska nakłania państwa członkowskie do bolesnych cięć w wydatkach publicznych. Tymczasem rośnie liczba krytykujących ten „kult oszczędzania”, który grozi wepchnięciem Europy w jeszcze głębszy kryzys.
Kolejne spotkanie eurogrupy, które odbyło się 9 lutego nie wystarczy, aby oddalić widmo greckiego bankructwa. Jeśli Grecja jest w dużym stopniu odpowiedzialna za kryzys, UE i jej partnerzy także w niemałym stopniu się do niego przyczynili. Ich przekazy wprowadzają zamieszanie, a brak strategii zamienił rozwiązywalny problem w mieszankę wybuchowa.
Wspominanie o możliwości wyjścia Grecji ze strefy euro – a napomknęła o tym na początku tygodnia komisarz Neeli Kroes – zdaje się dowodzić, że europejscy przywódcy chcą przygotować grunt pod takie rozwiązanie. Tymczasem Ateny w dalszym ciągu prowadzą negocjacje z prywatnymi wierzycielami w sprawie restrukturyzacji długu.
Niewypłacalność Grecji nadal nie jest wykluczona i naraziłaby na niebezpieczeństwo Europejski Bank Centralny. Aby tego uniknąć, państwa powinny sypnąć groszem i zapewnić mu gwarancje, uważa ekonomista Melvyn Krauss.
W Atenach wojna nerwów pomiędzy rządem i prywatnymi wierzycielami wkracza w fazę końcową. Aby otrzymać 130 mld pomocy, Grecja musi udowodnić, że wprowadza reformy. Dobre chęci, nie zawsze wystarczą.
Pojawienie się technokratycznych rządów w Grecji i we Włoszech może i uspokoi rozedrgane rynki, ale też grozi wzmocnieniem partii populistycznych, które wytykają Unii Europejskiej niedostatek demokracji, twierdzi Gideon Rachman.
A gdyby Grecja wyszła z UE? Takie rozwiązanie wywołałoby kolejny geopolityczny wstrząs na Bałkanach. A Unia musiałaby przyznać, że nie potrafi „zeuropeizować” kraju, będącego jej członkiem od trzydziestu lat, ostrzega Georges Prevelakis.
Nowy plan ratunkowy przyjęty przez UE 21 lipca nie uspokoił agencji ratingowych. Ale żeby z wybrnąć z kryzysu, Grecy muszą zmienić metodę działania i wspierać politykę rozwoju, ocenia grecki publicysta.
Nadzwyczajny szczyt strefy euro, który odbywa się 21 lipca, jest zapowiadany jako decydujący dla rozwiązania kryzysu greckiego. Byłby najwyższy czas, bo Grecy mają już dość sytuacji, w której oni spełniają żądania, a w zamian uzyskują zbyt mało, ocenia ateński publicysta.
Agencja Standard & Poor's obniżyła rating długu publicznego Grecji do poziomu najniższego na świecie. Szef działu gospodarczego Irish Times pisze, że jeżeli długa historia politycznych i ekonomicznych niedomagań w tym kraju ma być prognostykiem na przyszłość, to pozostałe 16 krajów strefy euro również jest w niebezpieczeństwie.
Dokonać restrukturyzacji zadłużenia, aby uratować Grecję, ten pomysł stopniowo toruje sobie drogę, choć nie wszyscy ekonomiści i rząd są ze sobą zgodni. W ocenie europejskiej prasy nade wszystko należy znaleźć trwałe rozwiązanie, i to szybko.
W taki sposób nie uratujemy euro, przestrzega dziennik Süddeutsche Zeitung. Potajemne spotkanie unijnych ministrów finansów w sprawie kryzysu w Grecji sprawiło, że rządy UE utraciły resztki zaufania obywateli. Nad takim zachowaniem nie można przejść do porządku dziennego.
Plan ratunkowy zatwierdzony 2 maja przez kraje Eurogrupy jest kołem ratunkowym rzuconym Grecji. Ale w dłuższej perspektywie przyszłość wspólnej waluty i systemu rządów w Unii pozostają zagrożone, ocenia prasa europejska.
Pomiędzy państwami a rynkami toczy się śmiertelna rozgrywka. Gra toczy się o przetrwanie euro, które pod ciosami spekulantów może zawalić się wśród ruin Partenonu. Jest zwłaszcza jeden gracz, którego rola jest rozstrzygająca – Niemcy, które poprzez swą nacjonalistyczną strategię ryzykują przyśpieszeniem końca unii walutowej. 































