Yves „Leterme ucieka z polityki”, pisze w tytule na pierwszej stronie De Morgen. Flamandzki dziennik wyjaśnia, że 16 września szef Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) Angel Gurria ogłosi mianowanie dzisiejszego belgijskiego premiera na stanowisko zastępcy sekretarza generalnego, jego kadencja ma potrwać dwa lata. Zacznie on pełnić tę funkcję po utworzeniu nowego rządu federalnego, co – zważywszy na postęp negocjacji – może zająć jeszcze sporo czasu. Decyzja pełniącego tymczasowo obowiązki szefa rządu jest kolejnym „mocnym ciosem w czasie kilku tygodni” dla jego własnej partii, czyli flamandzkich chadeków (CD&V), po wcześniejszym odejściu minister służb i przedsiębiorstw publicznych Inge Vervotte. Zdaniem Woutera Verscheldena, redaktora naczelnego dziennika, takie stanowisko to „wyjście z bagna krajowej polityki”. 14 września mija 458 dni, odkąd polityczni liderzy nie mogą się porozumieć w sprawie sformowania nowego rządu federalnego z powodu trwałego rozdźwięku między przedstawicielami ludności francuskojęzycznej i niderlandzkojęzycznej.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?