„Wiarygodność Czech wzrasta. Wyprzedzamy już Włochy”, cieszą się Hospodářské Noviny. Agencja Standard & Poor’s podniosła wczoraj rating kraju nad Wełtawą o dwa stopnie. Podczas obecnego kryzysu nie zdarza się to zbyt często. Firma wyjaśniła, że wzrost długoterminowego ratingu w walucie zagranicznej z A do AA i z A+ do A w walucie krajowej jest efektem zmiany kryteriów oceny. Od niedawna Standard & Poor’s zwraca bowiem uwagę przede wszystkim na orientację polityczno-gospodarczą rządów. I warto dodać, jakie było założenie, którym kierowała się agencja – rząd nie zrezygnuje z planowanych właśnie reform fiskalnych, systemu emerytur, opieki społecznej. Już teraz premier Petr Nečas zapowiedział, że dalsze zmiany muszą nastąpić. „W miarę, jak poprawia się nasz rating, może być, rzecz jasna, coraz trudniej”, ostrzegł szef rządu.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.