„Witamy w Hiszpanii, kraju o korzeniach chrześcijańskich”, pisze w tytule ABC, w dzień po uroczystej mszy na placu Cibeles, otwierającej XXVI Światowe Dni Młodzieży (ŚDM), które będą się odbywały w Madrycie do niedzieli 21 sierpnia. Słowa te zostały skierowane przede wszystkim do papieża Benedykta XVI, oczekiwanego tutaj 17 sierpnia.
Hiszpańska stolica to w tym przypadku „wybór stosowny”, komentuje ABC, zwłaszcza w obliczu „relatywizmu moralnego i ofensywy laicyzmu, które uzasadniają zainteresowanie papieża cierpiącą Europą, a nie tylko z powodu ograniczeń wynikających z głębokiego kryzysu gospodarczego”. Wizyta papieska sprowokowała polemikę na temat jej kosztów, także z jej powodu organizacje laickie zwołały manifestację przewidzianą na 17 sierpnia, a wyrażającą niechęć wobec obecności biskupa Rzymu w Madrycie. Niemniej ABC koncentruje się jedynie na pozytywnych skutkach tej wizyty, gdyż tysiące przybyłych pielgrzymów są „błogosławieństwem” dla lokalnej gospodarki.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.