„Papa w więzieniu, Berlusconi pokonany”, głosi tytuł w La Repubblica. W środę, 20 lipca, izba niższa włoskiego parlamentu zezwoliła na aresztowanie Alfonsa Papy, centralnej postaci kolejnego skandalu, w który uwikłany jest premier. Papa, deputowany ze strony rządzącej partii Lud Wolności (PdL) i były sędzia, oskarżony jest o udział w grupie podejrzewanej o nielegalne wykorzystywanie informacji w celu zapobiegania dochodzeniom sądowym wobec określonych jednostek, w tym wyższych urzędników PdL. Berlusconi próbował zebrać większość, aby owego parlamentarzystę uratować, ale, co mocno go rozgniewało, Liga Północna oświadczyła, że będzie głosować za wnioskiem o areszt. Tego samego dnia izba wyższa zaś oddała głos przeciwko aresztowaniu opozycyjnego senatora oskarżonego o przekupstwo. „Liga nigdy przedtem nie zawiodła premiera w sprawach dotyczących wymiaru sprawiedliwości. Dogorywający rząd Berlusconi-Bossi w końcu skonał”, komentuje La Repubblica. Stwierdza przy tym, że przyspieszone wybory na jesieni lub zjednoczona koalicja zakończą ten okres braku stabilności. „Włoch w ogniu międzynarodowych spekulacji nie mogą sobie pozwolić na wewnętrzne kłótnie”.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.