„Bankowość islamska” nie ma nic wspólnego z religijnym integryzmem czy finansowaniem działalności terrorystycznej. Odnosi się po prostu do działalności bankowej zgodnej z Koranem. Niektórzy, jak zaznacza Libération, wolą więc określenie „inwestycje zgodne z szariatem”. Ten rynek notujący silny wzrost budzi coraz większe zainteresowanie tak zachodnich banków, jak i wyższych uczelni. Dziennik zapowiada, że już w listopadzie paryski Uniwersytet Paris-Dauphine ma utworzyć nowy kierunek studiów poświęcony „zasadom i praktykom w obrębie bankowości islamskiej”. „W programie: regulacje rynkowe w systemie bankowości islamskiej, typy kontraktów w prawie islamskim, rozkład kapitałów islamskich w świecie”, wylicza Libération, przypominając, że szariat zakazuje między innymi udzielania oprocentowanych pożyczek. Spośród 35 studentów, którzy już zapisali się na ten kierunek, około trzydziestu reprezentuje kancelarie adwokackie bądź instytucje finansowe, przy czym pochodzą nie tylko z Francji, ale również z Belgii, Niemiec czy Szwajcarii.
Francja
Dyplom z finansów islamskich w Paryżu
11 sierpnia 2009
Presseurop
Libération
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.