Wśród zadań Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) są „projekty wsparcia właściwego przebiegu wyborów, od fazy przygotowań po kontrolę nad nimi”. Oto więc, jak donosi Spiegel Online, OBWE wyśle 12 obserwatorów mających nadzorować przez kilka tygodni ramy prawne, kampanię wyborczą, przekaz medialny oraz samo głosowanie, które ma się odbyć 27 września… w Niemczech. „To niesłychane”, nie może się nadziwić gazeta. OBWE, która działa zazwyczaj w państwach o wątpliwej reputacji albo w bardzo młodych demokracjach, „pragnie kontrolować właściwy przebieg wyborów parlamentarnych w Niemczech”. Powodem tego jest między innymi mocno kwestionowane wykluczenie kilku nowo powstałych partii, czy to z uwagi na uchybienia formalne, czy to z powodu niewystarczającej liczby podpisów pod poparciem. Są to „błędne decyzje, które powinny zostać uchylone”, ostrzega prawnik konstytucjonalista, którego zdaniem „w przeciwnym razie grozi nam powtórka głosowania”.
Niemcy
Wyborcza misja OBWE w Niemczech
10 sierpnia 2009
Presseurop
Der Spiegel
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.