Jyllands-Posten, 23 czerwca 2011
José Manuel „Barroso grozi Danii”, tak brzmi tytuł w Jyllands-Posten, który uważa pismo wysłane 22 czerwca z Brukseli do wszystkich europejskich przywódców za ultimatum. Przewodniczący Komisji Europejskiej przypomina bowiem w tymże piśmie państwom członkowskim, że „Komisja nie zawaha się zainterweniować”, jeżeli te nie będą chciały stosować się do porozumień Schengen. W Danii uznano, że to zajęcie stanowiska wobec tak krytykowanego przywrócenia kontroli na jej granicach. „Komisja atakuje małe kraje, bo one robią to, co im się każe”, zauważa w Jyllands-Posten Hjalte Rasmussen, profesor na uniwersytecie w Kopenhadze. „Nie ma ona władzy nad takimi krajami jak Francja”.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.