Mladá Fronta DNES, 4 sierpnia 2009.
„Wielka żałoba” na ulicach Pragi i na pierwszej stronie Mladá Fronta DNES. Ion Miclescu, młodszy syn króla Robinsona Dimofte, stojącego na czele społeczności romskiej z Rumunii, zmarł 3 sierpnia w jednym z praskich szpitali. Gdyby nie niefortunna kąpiel w jeziorze, po której zapadł w dwutygodniową śpiączkę, niebawem odziedziczyłby tytuł króla.
Media zainteresowały się losem „księcia”, ponieważ kilkudziesięciu członków jego rodziny przyjechało z Rumunii, Łotwy, Francji i Niemiec i czuwało przed szpitalem położonym w centrum stolicy Czech. „Ta tragedia i obserwowanie czyjegoś dotkliwego bólu bawią nasze ‘rozwinięte’ społeczeństwo. Reality show dobiegł końca”, komentuje blogerka Andrea Bartošová na stronie MF DNES.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.