„Portugalskie banki są najbardziej narażone na skutki greckiego kryzysu”, obwieszcza Jornal de Negócios. Według Banku Rozliczeń Międzynarodowych zagrożonych jest siedem miliardów euro portugalskiego systemu finansowego, czyli 4,2% PKB. Jest to suma zadłużenia tego kraju wobec Grecji, co jest międzynarodowym rekordem. Lizboński dziennik gospodarczy informuje o ostrzeżeniach udzielonych 26 maja przez Brukselę, że pomoc dla Portugalii i Grecji może zostać zawieszona, jeśli kwartalne cele konsolidacji fiskalnej nie zostaną osiągnięte. Prezydent eurogrupy Jean-Claude Juncker podkreślił, że MFW może natychmiast wstrzymać następną płatność dla Grecji w przypadku niezrealizowania przez ten kraj zadań postawionych przed nim przez unijną trójkę. Według oficjalnego źródła w Komisji Europejskiej, na które powołuje się gazeta, to samo dotyczy Portugalii. Przekazanie funduszy zależy od wyników kwartalnych analiz celów [ustalonych dla portugalskiej gospodarki]. Ostatnie takie dane zostaną ogłoszone przez misję MFW w przyszłym tygodniu, w czasie, gdy przybędzie ona znowu w Portugalii. Jornal de Negócios ostrzega, że jeśli odchylenia od wyznaczonych celów będą znaczne a mimo to Portugalia i Grecja nie podejmą dodatkowych środków zapobiegawczych, pomoc finansowa dla tych krajów może zostać „zamrożona”.
Kryzys zadłużeniowy
Portugalskie banki zapłacą za kryzys w Grecji?
27 maja 2011
Presseurop
Jornal de Negócios
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?