„Moralność i polityka – nowe wymagania”, pisze w tytule La Croix, w ten sposób wyraża pogląd, że oskarżenie byłego faworyta socjalistów w wyborach prezydenckich w 2012 r., Dominique’a Strauss-Kahna o próbę gwałtu skłania do tego, aby zainteresować się zasadami etycznymi klasy politycznej. Ta afera „stawia pytanie o spójność pomiędzy życiem prywatnym i publicznym polityków”, zwraca uwagę dziennik katolicki. „Tym, którzy marzą o zajmowaniu wysokich stanowisk, będzie odtąd bardzo trudno je zdobyć, jeśli nie wykażą się skromnością i poczuciem równowagi zarówno w sferze swych zamiarów, jak i zachowania”. La Croix dodaje, że „to zjawisko dotyczy nie tylko Francji”. Ślepy populizm, który rośnie w siłę wszędzie w Europie, ale także poza nią, żywi się częściowo utratą zaufania do przedstawicieli elit oraz niechęcią do obyczajów, które prezentują na co dzień. I cnota, słowo które wyszło z mody, być może znów powróci do łask i będzie nowym wymogiem stawianym politykom.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.