Libération, 6 maja 2011

„Czy francuski futbol jest rasistowski?”, to coraz częściej stawiane pytanie trafia na pierwszą stronę Libération tydzień po tym, jak  portal informacyjny Mediapart ujawnił, że ponoć trener kadry narodowej Laurent Blanc i kierownictwo techniczne francuskiej piłki nożnej starało się „ograniczyć liczbę francuskich graczy o wyglądzie Afrykańczyków i północnych Afrykańczyków”, ustanawiając w ośrodkach szkoleniowych limity o charakterze dyskryminacyjnym w stosunku do zawodników o podwójnym obywatelstwie. Sprawa ta podważa wizerunek „czarno-biało-arabskiej” drużyny, mistrza świata z 1998 r., i nabiera wydźwięku polityczno-społecznego. „To całkiem zrozumiałe, że jest przeciw czemu protestować”, uważa dziennik, który zamieszcza apel potępiający „zniesławianie przez Francuską Federację Piłki Nożnej czarnoskórych i Arabów”, a wystosowany przez ligowych trenerów. Odnosi się „nie tylko [do] symbolu, jaki stanowi najbardziej popularna, jak tylko można sobie wyobrazić, drużyna narodowa, ale i francuskiej bolączki: porażki francuskiego modelu integracji oraz społecznej segregacji w miastach, na którą są skazane od trzech pokoleń miliony obywateli z rodzin imigranckich”.