„Błogosławiony”, takim nagłówkiem dzisiejsza Gazeta Wyborcza obwieszcza, że 1 maja uroczystości związane z beatyfikacją papieża Jana Pawła II zgromadziły w Rzymie około miliona wyznawców. „Beatyfikacja pokazała, że papież Wojtyła wciąż żyje. I żyje Kościół ożywiony przez jego przesłanie”, ocenia komentatorka Rzeczpospolitej i dodaje: „Uroczystość miała charakter globalny, tak jak globalny był pontyfikat Jana Pawła II”. Jan Turnau, główny komentator Gazety Wyborczej w sprawach religii prosi polskich współwyznawców, aby nie psuli obrazu pochodzącego z ich kraju biskupa Rzymu. „Papież świadczy o Kościele, ale i Kościół o papieżu: swoją pseudopobożną retoryką, jeśli nie wręcz myślową ciasnotą, religijną agresją, jego samego mdłym i ciasnym czynicie. Zamykacie go w swoich zakrystiach, sprzątacie go z przed nosa ludziom spoza kościelnych granic”, stwierdza dziennikarz i radzi: „Starajmy się o niewiele: by był przez kościelny świat traktowany jako rabin [...] – mędrzec wart posłuchania. Jeden z wielkich mędrców współczesnych. [...] Nie instruktor etyczny, ale doradca”.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.