„Spójrzmy prawdzie w oczy: w kryzysie kompletnie nie ma seksu. A bez seksualnych odniesień wszystko się po prostu gorzej sprzedaje”, pisze dziennik Polska. Co zatem jest najbardziej seksy? Sukces, zmiana i wzrost. „Nie jest przypadkiem, że opleciona coraz bardziej globalną i wszechobecną siecią informacyjną ludzkość tkwi w mentalnym wzwodzie, którego uniwersalnym obiektem pożądania stała się nieograniczona konsumpcja”, podkreśla gazeta. Dlatego też długotrwała recesja, którą w podręcznikach ekonomii najczęściej symbolizuje litera „L” jest „wrogiem najgorszym z możliwych”. A przecież – drąży problem Polska – nikt dziś nie ma czasu na długą chorobę i spokojną rekonwalescencję”. Liczy się sukces, czas i pieniądz. Z tego też względu obecny kryzys próbuje się przezwyciężyć pompując w system finansowy gigantyczne pieniądze. „Nie musi to być sposób najlepszy, ale na pewno jest najszybszy” – konkluduje dziennik.
Kryzys gospodarczy
Mało seksowne załamanie
24 lipca 2009
Presseurop
Polska The Times
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.