„Na co stawia biznes”, zastanawia się na pierwszej stronie Dziennik Gazeta Prawna i zaraz udziela odpowiedzi – na e-handel, rozwiązania informatyczne i doradztwo prawne. Handlem w sieci zajmuje się najwięcej nowo utworzonych firm (1222 od początku roku). I nic w tym dziwnego, skoro – jak wynika z danych wywiadowni gospodarczej HBI Polska – zaledwie 4% przedsiębiorstw tego sektora znajduje się w „bardzo złej sytuacji finansowej”, podczas gdy aż 32% w „bardzo dobrej”. Na złą koniunkturę nie mogą też narzekać firmy prowadzące doradztwo prawnicze oraz rachunkowo-księgowe, to im są im zmuszeni płacić przedsiębiorcy zagubieni w labiryncie, często sprzecznych, przepisów i regulacji prawnych. Rośnie też zapotrzebowanie na oprogramowanie wykorzystywane w biznesie – w pierwszych miesiącach roku powstało aż 510 firm specjalizujących się w tego rodzaju produktach. Natomiast zła wiadomość jest taka, że nowo powstających firm jest w Polsce wciąż mniej niż tych, które likwidują działalność. Najbardziej narażone na bankructwo są sklepy spożywcze, salony piękności i przedsiębiorstwa transportowe, te ostatnie przede wszystkim ze względu na rosnące ceny paliw.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.