„Krach Białorusi”, obwieszcza na pierwszej stronie Gazeta Wyborcza. Kraj ten – po brutalnej pacyfikacji opozycji przez prezydenta Łukaszenkę odcięty od zagranicznych kredytów – znalazł się na krawędzi gospodarczej katastrofy. „Białorusini wykupują [obcą] walutę, cukier, mąkę, kaszę”, pisze warszawski dziennik. A „panikę” na rynku podsycają, informuje dalej, pogłoski o nieuchronnej dewaluacji białoruskiego rubla. Tymczasem reżim nie jest już w stanie przywrócić porządku w gospodarce, „wyłudzając kredyty to od Moskwy, to od UE”. Zachód nie da mu ani centa, a Rosjanie zwlekają z wypłatą obiecanego kredytu, bo wiedzą, że „zagnali go [Łukaszenkę] do narożnika” i stawiają twarde warunki. Mówi się, że ceną pomocy miałoby być odsprzedanie rosyjskim firmom udziałów w najbardziej atrakcyjnych białoruskich przedsiębiorstwach, takich jak system gazociągów, wytwórnie nawozów sztucznych czy zakłady samochodowe. Rosja to jednak ostatnia nadzieja dla rządów Łukaszenki. Choć, jak mówi były rosyjski minister gospodarki Jewgienij Jasin, „Moskwa dopóty będzie pomagać obecnemu prezydentowi, dopóki nie znajdzie jego następcy”.
Białoruś
Mińsk chwyta się brzytwy
19 kwietnia 2011
Presseurop
Gazeta Wyborcza Gazeta Wyborcza, 19 kwietnia 2011
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.