O rozszerzeniu Wspólnoty żywo się obecnie dyskutuje, jednak nie wśród opinii publicznej i w świecie polityki Hiszpanii, która za pół roku obejmie przewodnictwo w Unii Europejskiej. Profesor Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie Albert Branchadell w rozmowie z madryckim El País ubolewa, że kwestia rozszerzenia „ledwie zaistniała” w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Wyraża opinię, że rządzący socjaliści niedostatecznie nagłaśniają ten temat, a konserwatywna opozycja „sprzymierzyła się z Europejską skrajną prawicą wrogą przyjęciu Turcji [do UE]”. Co się zaś tyczy nacjonalistów, ci grzeszą „fałszywą europejskością”. Nie ulega wątpliwości, że w Hiszpanii sprawa rozszerzenia Unii nie została dostatecznie przemyślana, podsumowuje wykładowca katalońskiej uczelni.
Rozszerzenie
Krótkowzroczna Hiszpania
22 lipca 2009
Presseurop
El País
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.