Sprawy europejskie, które w latach dziewięćdziesiątych stały się bez mała przyczyną rozpadu brytyjskich konserwatystów, mogą i dzisiaj przynieść zgubę partii Davida Camerona. Daily Telegraph donosi o wyrzuceniu z partii nowego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Edwarda McMillana-Scotta. Ten eurodeputowany torysów, o najdłuższym stażu, konkurował o stanowisko z kandydatem nowej eurosceptycznej frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (był nim eurodeputowany PiS Michał Kamiński), której członkiem jest dzisiaj, ku zdumieniu wielu, Partia Konserwatywna. „McMillan-Scott – pisze Telegraph – nie ukrywał swojego zaniepokojenia” aliansem torysów ze wschodnioeuropejską prawicą, w tym szczególnie polskim Prawem i Sprawiedliwością. Kręgi konserwatywne w Wielkiej Brytanii podejrzewają PiS – znany z tego, że zakazywał demonstracji homoseksualistów pod pretekstem ich „obsceniczności” – o powiązania z „ekstremą”. ECR – przypomina gazeta – „powstała po tym, jak David Cameron postanowił wyprowadzić torysów z proeuropejskiej i zasadniczo federalistycznej Europejskiej Partii Ludowej (EPP)”.
Parlament Europejski
Torysi wyrzucają europosła za sceptycyzm wobec PiS
15 lipca 2009
Presseurop
The Daily Telegraph
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?