W tym tygodniu do najwyższej hiszpańskiej instancji sądowej wpłynie skarga przeciw „wyroczniom rynkowym”, pisze dziennik Público. Dziesięciu adwokatów reprezentujących dwie organizacje – Unię Swobód Obywatelskich i Obserwatorium Praw Ekonomicznych i Społecznych – postawi przed Trybunałem Narodowym trzy główne agencje ratingowe rynków finansowych. Ich zdaniem Moody’s, Standard and Poor’s i Fitch, działając w interesie własnym oraz swoich klientów, dopuściły się „bezpośredniej manipulacji rynkowej” ze szkodą dla skarbu państwa oraz drobnych inwestorów. Dziennik podkreśla, że „ogromna bańka ryzykownych kredytów hipotecznych i funduszy spekulacyjnych”, która doprowadziła do kryzysu gospodarczego, „nie byłaby możliwa bez układów, które przyznawały tym produktom maksymalne noty”. I piętnuje „agencje, które poświęcają teraz swój czas dyskwalifikowaniu wypłacalności krajów, które musiały się zadłużyć, żeby uniknąć załamania swojej gospodarki”.
Hiszpania
Agencje ratingowe przed sądem
21 lutego 2011
Presseurop
Público Público, 21 lutego 2011
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?