„Podwójne obywatelstwo tylko w przypadku pobytu dłużej niż rok na terytorium drugiego kraju, zawarcia związku małżeńskiego lub po 5 latach studiów”. Oto, jak podaje SME, propozycje słowackiego rządu do porozumienia z Węgrami. Bratysława próbuje w ten sposób załagodzić napięcia spowodowane uchwaloną w Budapeszcie ustawą przyznającą obywatelstwo węgierskie wszystkim madziarskim mniejszościom z innych krajów. W odpowiedzi w Słowacji przegłosowano prawo pozbawiające obywatelstwa kraju posiadaczy węgierskich paszportów. Tytuł w gazecie brzmi więc „Pojechali na Węgry bez Mostu”. SME podkreśla w ten sposób, że nie skonsultowano się z ministrami z Most-Híd, partii węgierskiej mniejszości na Słowacji. „Nie ma międzynarodowego porozumienia, które by otwarcie zakazywało przyjęcia obywatelstwa bez pobytu w danym kraju, proponowana przez Słowaków forma przyznania obywatelstwa opiera się na istniejących traktatach i politycznej uprzejmości”, zauważa dziennik.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?