„Ustawa o mediach zostanie zmodyfikowana”, napisał Népszabadsag w dzień po decyzji rządu Viktora Orbána o wprowadzeniu zmian do tego kontrowersyjnego dokumentu. Tak więc uwagi Komisji Europejskiej dotyczące wolności słowa i rozpowszechniania mediów audiowizualnych zostały uwzględnione. Dziennik wyjaśnia, że Budapeszt zobowiązał się do „wniesienia poprawek technicznych” zasugerowanych przez Brukselę. Ma się też wycofać z rozporządzenia przewidującego sankcje w razie „zniewagi”, do której dochodzi, kiedy to środki masowego przekazu „opublikują opinie niekorzystne wobec [pewnych] osób”. Wymóg „zrównoważonej prezentacji” informacji będzie również egzekwowany w sposób „zrównoważony” i ustawa nie będzie obejmowała blogerów, telewizji na żądanie i mediów audiowizualnych znajdujących się w innych krajach UE. Népszabadsag pozytywnie ocenia decyzję rządu węgierskiego, żałuje jednak, że jest to tylko „kompromis” i że „nie został poruszony problem niezależności Rady Mediów”.
Węgry
Budapeszt poprawi ustawę o mediach
17 lutego 2011
Presseurop
Népszabadság Népszabadság, 17 lutego 2011
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?