„W Unii muszą pracować dłużej”, odnotowuje Rzeczpospolita po piątkowym szczycie Unii Europejskiej, na którym kraje eurolandu dyskutowały o podniesieniu wieku emerytalnego, co ma być sposobem na zmniejszenie, choćby w części, deficytu budżetowego, jaki tam narósł w wyniku kryzysu. Już teraz, przypomina dziennik, w co najmniej piętnastu krajach Unii trwają prace nad przesunięciem wieku przechodzenia na emeryturę. Tylko nie w Polsce, nawet jeśli postulat taki znalazł się w pakiecie reform zaprezentowanym przez gabinet premiera Donalda Tuska na początku 2010 r. Niemcy, Holandia, Dania i Hiszpania, postanowiły już, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni będą w przyszłości pracować do 67 roku życia. Najbardziej radykalni są tu Duńczycy, noszą się nawet z wydłużeniem okresu aktywności zawodowej do 72 roku życia! „Wkrótce więc w Polsce ustawowy wiek przechodzenia na emeryturę (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn) będzie jednym z najniższych w Europie”, ubolewa konserwatywny dziennik.
Emerytury
Wszyscy będą pracować dłużej, tylko nie Polacy
7 lutego 2011
Presseurop
Rzeczpospolita Rzeczpospolita, 7 lutego 2011
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?