Lidové noviny , 10 stycznia 2011

Podobnie jak cała czeska prasa, Lidové noviny składają hołd „gigantowi czeskiej polityki”. Jiří Dienstbier, zmarły 8 stycznia w wieku 73 lat, był, jak powiada prezydent Václav Klaus, „kluczową postacią rewolucji 1989 roku”. Dziennik przypomina jego drogę: do czasu sowieckiej inwazji w 1968 r. dziennikarz, potem sygnatariusz Katy 77 ścigany przez reżim komunistyczny, aktywny działacz kręgów dysydenckich w krajach bloku radzieckiego, wreszcie pierwszy minister spraw zagranicznych w niekomunistycznej Czechosłowacji. Redaktor naczelny Gazety Wyborczej Adam Michnik przypomina o spotkaniach z udziałem czechosłowackich i polskich opozycjonistów w Karkonoszach na granicy obu krajów i to zdanie wypowiedziane przez Dienstbiera: „Musieliśmy zrobić tę naszą aksamitną rewolucję, bowiem nie chciało nam się ciągle chodzić po górach, żeby spotkać się z Jackiem Kuroniem i innymi polskimi przyjaciółmi”.