Der Standard, 15 grudnia 2010
„Jedna na pięć wielodzietnych rodzin jest zagrożona ubóstwem”, donosi w tytule Der Standard po opublikowaniu raportu ministerstwa zajmującego się sprawami socjalnymi. Z dokumentu wynika, że w Austrii ciężko się żyje rodzinom mającym więcej niż dwoje dzieci. Milionowi osób, czyli 12 proc. ogółu ludności, grozi życie w niedostatku. A przepaść między biednymi a bogatymi, co podkreśla wiedeński dziennik, stale się powiększa. Ta publikacja nie mogła pojawić się w gorszym dla rządu momencie. Bowiem za tydzień ma on podobno przedstawić w parlamencie propozycję zmniejszenia zasiłków rodzinnych, a ma to być jeden z elementów planu oszczędności budżetowych.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?