Večernji list, 10 grudnia 2010

„Uciekł na oczach wszystkich”, tak tytułuje swój artykuł Vecernji List, pisząc o Ivo Sanaderze, który wyjechał z kraju 9 grudnia, zaraz po tym, jak zagrzebska prokuratura zażądała uchylenia przysługującego mu immunitetu poselskiego. Dziś toczy się śledztwo przeciwko temu byłemu konserwatywnemu premierowi, który „zbudował piramidę władzy opartą na klientelizmie i korupcji”, zauważa dziennik. A dalej przypomina polityczną drogę Sanadera – „od Faraona do Mefisto” – człowieka schowanego za maską chadeka euroentuzjasty, poruszającego się swobodnie po wysokich europejskich urzędach, w rzeczywistości niemal despoty. „Skupił całą władzę wykonawczą w swoich rękach i rządził przy pomocy nieformalnego gabinetu złożonego z bliskich współpracowników z partii rządzącej HDZ lub zaufanych przyjaciół”, pisze oburzony dziennik.