Mladá Fronta DNES, 25 października 2010
„Senat skręcił w lewo. Co może zdziałać?”. Na tak postawione na pierwszej stronie pytanie Mladá Fronta DNES, dzień po drugiej turze wyborów do izby wyższej czeskiego parlamentu, odpowiada, w gruncie rzeczy „niewiele”. Bo chociaż socjaldemokraci zdobyli większość mandatów (41 na 81), „szanse na zablokowanie działań koalicyjnego centroprawicowego rządu”, który szykuje się do przeprowadzenia działań oszczędnościowych, są słabe. Senat „nie może niczego zablokować, jeśli większość posłów w Izbie Deputowanych stanowi zgodną większość”, zauważa praska gazeta. Jednak realizacja „bolesnych” reform może być przesunięta o wiele tygodni, reasumuje MF DNES.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.