APSD to nowy skrótowiec, który muszą zapamiętać europejscy parlamentarzyści. We wtorek 24 czerwca PSE (Partia Europejskich Socjalistów) przedzierzgnęła się w Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów. Nazwa jest wprawdzie dłuższa i mniej wyrazista, ale taką cenę trzeba było zapłacić za to, aby PD (włoska Partia Demokratyczna) dołączyła do tej grupy. Włosi nie chcieli nawet słyszeć o użyciu słowa „partia” i „wyraźnie zażądali dodania słowa 'demokratów', aby sprawić przyjemność ugrupowaniu Margherita [centrowy element składowy PD], które do tej pory zasiadało wraz z francuskim MoDem [Ruchem Demokratycznym] pośród liberałów z Przymierza Demokratów i Liberałów (ALDE)” – dowiadujemy się z bloga Coulisses de Bruxelles. Po rozpoczęciu nowej kadencji grupa robocza będzie miała za zadanie wymyślić trochę atrakcyjniejszy skrótowiec, jak i nowy symbol ugrupowania. Bo włoska PD zażądała też rezygnacji z czerwonej róży otoczonej dwunastoma gwiazdkami tego samego koloru.
Parlament Europejski
Socjaliści zmieniają nazwę
24 czerwca 2009
Presseurop
Coulisses de Bruxelles
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.