Nagłówek dzisiejszego The Independent brzmi „Obywatel Dave”, co jest ironiczną aluzją do popularnego w Wielkiej Brytanii w latach siedemdziesiątych komediowego serialu telewizyjnego „Obywatel Smith”, którego bohaterem był naiwny działacz komunistyczny. W ten sposób londyński dziennik podsumowuje przemówienie Camerona na konferencji torysów (odbyła się w Birmingham 6 października), pierwsze od chwili, kiedy został premierem. W przeddzień ogromnych cięć budżetowych, jednych z największych w powojennej historii, w tym obcięcia zasiłków rodzinnych o okrągły miliard funtów, szef rządu przedstawił rewolucyjny plan zmniejszenia roli państwa na rzecz stworzenia „wielkiego społeczeństwa”. „Zapowiedział radykalną transformację, prowadzącą do tego, by pielęgniarki tworzyły spółdzielnie, rodzice zakładali szkoły, a lekarze zarządzali służbą zdrowia”, pisze Independent. Siebie i swój gabinet Cameron określił mianem „nowych radykałów (…) zrywających ze starym systemem”, powtórzył również słynne hasło z plakatu z Lordem Kitchenerem, generałem z okresu I wojny światowej: „Ojczyzna cię potrzebuje”.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.