Hospodářské noviny, 1 stycznia 1970
Długi SkyEurope – firma złożyła właśnie wniosek o ochronę przed wierzycielami – w ostatnich sześciu latach poszły w górę z szybkością rakiety. Słowacki operator, któremu sąd w Bratysławie dał trzy miesiące na restrukturyzację, „stawia wszystko na jedno kartę i jest zagrożony bankructwem” – piszą w tytule Hospodářské Noviny. 22 czerwca finansowe problemy przewoźnika po raz pierwszy odbiły się na jego klientach: na lotnisku Paris-Orly dokonano zajęcia jednego z należących do niego boeingów. Tymczasem, jak odnotowuje czeski dziennik gospodarczy, na początku lata, „w okresie kluczowym pod względem wysokości przychodów zaufanie pasażerów ma zasadnicze znaczenie dla SkyEurope”, jeśli ten chce przetrwać.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.