To Ethnos, 4 października 2010
„Chińskie lądowanie z wieloma kontraktami na koniec” nastąpiło 2 i 3 października w Atenach przy okazji wizyty premiera Wena Jiabao, stwierdza To Ethnos. „Podpisano jedenaście porozumień o kooperacji pomiędzy przedsiębiorstwami chińskimi i greckimi wchodzących w skład dwóch memorandów o współpracy, które otwierają drogę do pojawienia się nowych inwestycji” w dziedzinie gospodarki morskiej, telekomunikacji, transportu, nieruchomości, handlu i kultury, wyjaśnia ateński dziennik. Do 2015 r. wartość wzajemnej wymiany handlowej mogłaby osiągnąć 6 miliardów euro. Wen Jiabao obiecał również kupować greckie obligacje państwowe, gdy kraj ten powróci na rynki.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.