Die Presse, 30 września 2010
„UE płaszczy się przed Sarkozym”, pisze w tytule wiedeński dziennik Die Presse. „Komisja zastosuje łagodniejszą procedurę wobec Paryża za pogwałcenie traktatów”. To „porażka” komisarza ds. sprawiedliwości i praw podstawowych, Viviane Reding, tak to ocenia gazeta. Na posiedzeniu 29 września organ wykonawczy UE zrezygnował zastosowania wobec Francji, która tego lata rozpoczęła deportacje rumuńskich i bułgarskich Romów, procedury koniecznej wówczas, gdy dojdzie do „dyskryminacji”. Paryż będzie jednak musiał poddać się innej procedurze – za niewłaściwe wdrożenie dyrektywy z 2004 r. w sprawie swobodnego przepływu osób na obszarze UE. Francja ma dostosować do 15 października swoje przepisy do regulacji wspólnotowych.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.