El Periódico de Catalunya, 21 września 2010
„Fala nielegalnych imigrantów z Maroka zalewa Melillę”, donosi El Periódico de Catalunya. Ponad 400 osób przybyło od początku roku do hiszpańskiej enklawy w Maroku. Stosunki między dwoma krajami są „zakłócone” od czasu sierpniowych zajść między hiszpańską policją a Marokańczykami. Nie współpracują one przy kontroli granic morskich. Gazeta podkreśla, że sytuacja ta może wywołać tzw. efecto llamada [z hiszp. efekt przywołania], czyli natężenie napływu nowych grup imigrantów, głównie z Afryki subsaharyjskiej. 20 września, przy okazji szczytu ONZ, premier Zapatero zaapelował do Maroka o staranność w działaniach, które mogą temu przeciwdziałać.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.