România liberă, 20 września 2010

„Związki zawodowe na ulicach domagają się, by państwo zbankrutowało”, w ten sposób România Libera określa na pierwszej kolumnie, o jaką stawkę chodzi podczas powszechnej mobilizacji strajkowej zapoczątkowanej 20 września. „Strajkujący żądają wstrzymania redukcji zatrudnienia i podwyżki płacy minimum z 600 do 750 lei” (czyli z obecnych 150 do 200 euro). Zdaniem dziennika „rząd nie ma pieniędzy nawet na utrzymanie obecnego poziomu płac” i nie zamierza ich podnosić, zanim nie upłyną co najmniej dwa lata. Cały tydzień ma przebiegać pod znakiem wielkich wystąpień społecznych – najpierw ruszają policjanci, którzy, nie mogąc odmówić wykonywania pracy, postanowili nie wymierzać grzywien, „ku radości łamiących przepisy”.