„Bruksela położyła podwaliny pod ogólnoeuropejskie jednostki nadzoru finansowego”, informuje Financial Times. 2 września Europejczycy uzgodnili utworzenie trzech organów, które od przyszłego roku będą odpowiedzialne za kontrolę banków, ubezpieczycieli i rynków. Europejska Rada ds. Ryzyka Systemowego miałaby być również odpowiedzialna za „ocenę zagrożeń dla regionalnej stabilności finansowej”, precyzuje dziennik. Porozumienie to zostało osiągnięte po miesiącach negocjacji między europosłami, „którzy w większości popierali przekazanie organom nadzoru znaczących kompetencji, a państwami członkowskimi, te były skłonne ograniczyć zakres ich działania”, wyjaśnia FT. Sprawa powinna zostać omówiona 7 września przez ministrów finansów UE. Przed końcem miesiąca prawdopodobnie zostanie przedstawiona Parlamentowi Europejskiemu.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.