„Bóg nie stworzył wszechświata”, objawia w nagłówku The Times. Stephen Hawking, najsłynniejszy naukowiec Wielkiej Brytanii, kwestionuje w swej nowej książce zatytułowanej The Grand Design [Wielki projekt] teorię o boskim pochodzeniu świata. Pisze: „Ponieważ istnieje prawo takie jak prawo grawitacji, wszechświat może stworzyć się z niczego – i uczyni to. „Spontaniczne stworzenie to powód, dla którego istnieje coś raczej niż nic, dla którego istnieje wszechświat, istniejemy my”. Londyński dziennik zauważa, że ten sam uczony spekulował kiedyś, że zbudowanie kompletnej teorii wszechświata doprowadzi nas do „umysłu Boga”. Jednak zaobserwowanie w 1992 r. planety krążącej wokół gwiazdy niebędącej naszym Słońcem przekreśliło te nadzieje. „Odkrycie to sprawia, iż nasz świat (…) jawi się nam nagle jako coś o wiele mniej wyjątkowego niż poprzednio, więc niestanowiącego już tak mocnego dowodu na to, że Bóg starannie zaprojektował Ziemię, żeby zrobić przyjemność nam, ludziom” – pisze Hawking.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.