Hospodářské noviny, 19 sierpnia 2010
„Czechy zaostrzają przepisy dotyczące robotników cudzoziemskich”, głoszą w tytule na pierwszej stronie Hospodářské Noviny. Nowa ustawa, o której pisze gazeta, ma ułatwić zwalczanie pracy „na czarno”, takie są jej założenia. Zarazem jednak gruntownie zmieni obowiązujące dzisiaj przepisy. I tak, zauważa się na łamach, „trudniej będzie cudzoziemcom znaleźć pracę i wzrosną związane z tym koszty”. Zmiany będą dotkliwe zwłaszcza dla agencji rekrutujących zagraniczną siłę roboczą. W 2010 r. mieszka legalnie w Republice Czeskiej – informują HN – 425 000 cudzoziemców, a większość z nich to Ukraińcy, Słowacy, Wietnamczycy i Rosjanie.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.