ABC, 12 sierpnia 2010
„Król [Juan Carlos I] dzwoni do Mohammeda VI w reakcji na marokańską presję na granicy” Ceuty i Melilli, pisze w tytule ABC. Dziennik podkreśla, że obaj władcy nie chcą dopuścić do tego, aby „nieporozumienia” zaszkodziły dobrym stosunkom między ich krajami. W ten sposób, zdaniem gazety, zażegnano minikryzys dyplomatyczny, który wybuchł po kilku incydentach, do jakich doszło między hiszpańską policją a obywatelami Maroka na posterunkach granicznych w hiszpańskich enklawach na marokańskim terytorium. ABC zwraca poza tym uwagę, że ów kryzys zbiegł się z „nasileniem fali pateras”, czyli napływu małych łodzi z imigrantami docierających na hiszpańskie wybrzeża, zwłaszcza z Maroka.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.