i, 9 sierpnia 2010
Podczas gdy gwałtowne pożary czynią jeszcze spustoszenia na północy kraju, w „Portugalii i innych bogatych krajach powraca bezrobocie”, twierdzi dziennik I, a na poparcie tego poglądu przywołuje analizę ODCE. Według niej w „połowie bogatych krajów” ożywienie gospodarcze przyhamowało. W strefie euro Portugalia odnotowuje trzeci, najgorszy, wynik; za nią są tylko Francja i Grecja. Zdaniem dziennika takie rezultaty przeczą deklaracjom portugalskiego premiera Jose Socratesa, który uznał swój kraj za „czempiona” wzrostu gospodarczego w pierwszym kwartale 2010 r.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.