„Rosjanie nie przekazują nam dokumentów niezbędnych do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej”, donosi na pierwszej stronie Gazeta Wyborcza, cytując premiera Donalda Tuska i ministra spraw wewnętrznych Jerzego Millera. Szef polskiego rządu przyznał w poniedziałek, że współpraca z Rosjanami dziś „wygląda gorzej niż na początku” śledztwa. Minister Miller wspomniał zaś o „istotnych przeszkodach w kontynuowaniu badań” zmierzających do wyjaśnienia, jak doszło do tej katastrofy. Polskim śledczym brakuje wciąż ważnych informacji o pracy kontrolerów, wyposażeniu lotniska w Smoleńsku oraz obowiązujących w Rosji procedurach lotniczych. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy, który po rosyjskiej stronie kieruje dociekaniem nad przyczynami tragedii, „od początku milczy na temat czynników, które mogłyby wskazywać na współodpowiedzialność Rosjan”, zauważa gazeta.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.