Adevărul, 22 lipca 2010
„Ceauşescu, DNA!”, taki tytuł daje Adevărul. Ponad 20 lat od egzekucji, 21 lipca w Bukareszcie, ekshumacji poddano szczątki Nicolae i Eleny Ceauşescu. „To efekt starań dwóch mężczyzn, ich syna Valentina i zięcia Mircea Oprean, którzy pragną upewnić się co do tożsamości ciał”, informuje gazeta. W obliczu poczynań państwa, chcącego spuścić zasłonę milczenia na wydarzenia 1989 r., rodzinę rumuńskiego dyktatora porównuje się dziś do zamordowanej przez bolszewików rodziny Mikołaja II. „Tak jak carską rodzinę, małżeństwo Ceauşescu osądzono niczym w średniowieczu i zabito wzorem afrykańskich plemion, w dniu Bożego Narodzenia”, z żalem przypomina Adevărul.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.