Népszabadság, 15 lipca 2010
„Poniżej 10 milionów”. Według Népszabadság do 2050 r. liczba mieszkańców Węgier spadnie do 8,5 miliona, podczas gdy dziś jest ich 10,7 miliona. Budapeszteński dziennik tłumaczy, że Węgrzy chcieliby mieć znaczniej więcej dzieci, ale z różnych powodów rezygnują z rodzicielstwa. Ponadto, mimo że co roku na Węgry przyjeżdża 25 000 osób, to około 34 000 je opuszcza, by zamieszkać w innym kraju Europy lub Ameryki. Obie te tendencje, z racji przede wszystkim kryzysu gospodarczego, od dwóch lat przybierają na sile.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.