Lidové noviny , 14 lipca 2010
„Piętnastu skąpców”, tak na swojej pierwszej stronie Lidové Noviny nazywają centroprawicowy rząd koalicyjny premiera Petra Nečasa, powołany 13 lipca, półtora miesiąca po wyborach parlamentarnych. „Skąpcy” zobowiązali się zrównoważyć budżet do 2016 r., zmniejszyć deficyt do poziomu poniżej 3% PKB do 2013 r., obniżyć o 10% płace pracowników sektora publicznego, w tym nauczycieli, dokonać cięć w zasiłkach społecznych dla najuboższych, skrócić urlopy macierzyńskie i podwyższyć opłaty za usługi medyczne.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.