Wspólna waluta cieszy się w kraju Trzech Koron coraz większą popularnością. Po Haparandzie i Höganäs, kolejnym miastem, w którym w oficjalnym obiegu oprócz szwedzkiej korony wkrótce pojawi się euro, jest Sollentuna, niedaleko Sztokholmu. Od przyszłego roku około 60 tys. jego mieszkańców będzie mogło płacić we wspólnej walucie w sklepach, restauracjach, na parkingach i basenach. Liberalny burmistrz Sollentuny, Lennart Gabrielsson, powiedział szwedzkiemu dziennikowi Svenska Dagbladet, że „nie widzi nic nadzwyczajnego w tym, że władze miasta podjęły taką inicjatywę”. „Mieszkańcy Sollentuny są młodzi, dobrze wykształceni i otwarci na Unię Europejską”. Dalekosiężnym celem Gabriellsona jest – z czym się zresztą nie kryje – doprowadzenie do rozpisania w Szwecji ponownego referendum w sprawie przyjęcia euro. Poprzednie, które odbyło się w 2003, zakończyło się klęską zwolenników wspólnej waluty.
Szwecja
Euro powoli podbija Skandynawię
16 czerwca 2009
Presseurop
Svenska Dagbladet
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.