Libération, 5 lipca 2010
„W aferalnych kleszczach”, takim tytułem Libération opatruje informację o dymisji dwóch członków rządu – sekretarzy stanu ds. współpracy i ds. aglomeracji paryskiej – którzy sprzeniewierzyli publiczne fundusze. Te dwie głowy, jak ocenia paryski dziennik, poleciały po to, by ratować Erica Woertha. Minister pracy jest zamieszany w sprawę ucieczki przed podatkiem miliarderki Liliane Bettencourt, ale zarazem jego roli przy pracach nad hołubionym przez Nicolasa Sarkozy’ego a kontrowersyjnym projekcie reformy emerytalnej nie sposób przecenić. Projekt ten ma być złożony w parlamencie we wrześniu.
Rozbuchany sektor publiczny, wszechmocne związki zawodowe, polityka klientelistyczna… Greccy przedsiębiorcy, którzy sami nie są całkiem bez winy, mają do władz rozliczne pretensje, lista tych pretensji nie ma końca. Ale w wyniku delokalizacji firm, zaniedbania badań naukowych i ucieczki przed podatkami to oni mogą ucierpieć jako pierwsi w razie wyjścia Grecji ze strefy euro.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.