Le Figaro, 15 czerwca 2010

„Nicolas Sarkozy i Angela Merkel, którzy po dłuższej ‘rozłące’ spotkali się wczoraj w Berlinie, starali się odbudować nadszarpnięty wizerunek francusko-niemieckiego tandemu”, stwierdza Le Figaro. Dalej dziennik tłumaczy, że po tygodniach waśni związanych z kryzysem ekonomicznym w strefie euro „konieczny był francusko-niemiecki kompromis umożliwiający w miarę skoordynowane kierowanie gospodarką europejską”. Berlin sprzeciwiał się zwłaszcza lansowanemu przez Paryż ustanowieniu „gospodarczego rządu”, gdzie przedstawicieli miałoby wyłącznie szesnaście krajów eurolandu. W końcu „Angeli Merkel udało się uzgodnić ze swoim rozmówcą”, że ekonomiczne problemy kontynentu będą rozstrzygane przez wszystkie kraje UE. W razie potrzeby, przyznała, „rada Eurogrupy będzie się mogła zbierać w gronie szesnastu krajów w celu umówienia kwestii związanych z jednolitą walutą, ale bez tworzenia żadnych nowych urzędowych struktur”. Na kilka dni przed posiedzeniem Rady Europejskiej, która ma się zebrać 17 czerwca, Niemcy i Francja zdają się brać znowu sprawy w swoje ręce. Wspólnie wzywają do wzmocnienia paktu stabilności i rozwoju oraz pragną utrzymać sankcje, takie jak pozbawienie prawa do głosowania w Radzie Europejskiej tych krajów, które nie przestrzegają zapisów paktu.