W marcu, podobnie jak w lutym, bezrobocie w 27 unijnych krajach wyniosło 9,6 proc. i był to jego najwyższy poziom w ostatniej dekadzie, donosi portal eurobserver.com. Liczba (podana w raporcie z trzydziestego kwietnia) ta oznacza, że bez pracy pozostają 23 miliony Europejczyków – to tyle, co populacja średniej wielkości kraju, np. Rumunii. Brukselski portal zauważa znaczne rozpiętości w stopie bezrobocia w poszczególnych państwach członkowskich. „Z jednej strony mamy Holandię i Austrię, gdzie pracy nie ma 4,1 i 4,9 procent obywateli w wieku produkcyjnym, a z drugiej Łotwę i Hiszpanię ze stopą bezrobocia sięgającą odpowiednio 22,3 i 19,1 procent”. Niemcy są jedynym krajem Wspólnoty, który zanotował spadek liczby pozbawionych zatrudnienia o jedną dziesiątą procenta do 7,3%. A wszystko dzięki posunięciom rządu – „zaoferował [on] subsydia firmom, które, zamiast zwalniać pracowników, zdecydowały się jedynie skrócić im dzień pracy”.
UE
UE ma coraz więcej bezrobotnych
3 maja 2010
Presseurop
euobserver.com euobserver.com, 3 maja 2010.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?