Hiszpański Trybunał Konstytucyjny, mimo pięciu kolejnych głosowań, wiąż nie jest w stanie wydać orzeczenia w sprawie statutu Katalonii. Statut autonomicznej wspólnoty Katalonii, przyjęty pięć lat temu przez regionalny i ogólnokrajowy parlament, musi być zatwierdzony przez Trybunał złożony z pięciu postępowych i pięciu konserwatywnych sędziów. Ale „obóz postępowy przeżywa nadzwyczaj głęboki wewnętrzny kryzys” – stwierdza El País. Jeden z postępowych sędziów zagłosował wraz z blokiem konserwatywnym przeciwko zgłoszonemu 16 kwietnia przez blok postępowy projektowi decyzji „określającemu Katalończyków jako ‘naród’” – tłumaczy dziennik. Podobno sędziowie są też podzieleni w sprawie wprowadzenia w regionie powszechnego obowiązku władania językiem katalońskim oraz autonomii regionalnej władzy sądowej. Nowy projekt dokumentu, oparty na pojęciu „nierozerwalnej jedności narodu hiszpańskiego”, zawartym w hiszpańskiej Konstytucji, zgłosi teraz blok konserwatywny. Rząd kataloński zażądał natychmiastowego odnowienia składu Trybunału. Biorąc pod uwagę jesienne wybory regionalne w Katalonii, perspektywa ostatecznego orzeczenia w sprawie statutu znowu się oddala.
Hiszpania
Statut niezgody
19 kwietnia 2010
Presseurop
El País El País, 19 kwietnia 2010.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?