W przededniu drugiego europejskiego szczytu w sprawie sytuacji Romów, który rozpocznie obrady 8 kwietnia – w Międzynarodowym Dniu Romów – w hiszpańskiej Kordobie, brukselskie biuro Amnesty International (AI) zwróciło się do Unii Europejskiej i do jej państw członkowskich o „podjęcie konkretnych kroków, by położyć kres dyskryminacji, nędzy i wykluczeniu, z którymi spotyka się w Europie ta wspólnota” licząca blisko 8 milionów osób. Rumuński dziennik Adevărul cytuje tymczasowego sekretarza generalnego Amnesty, Claudio Cordone: „UE nie potrafi skłonić rządów państw członkowskich do skutecznego działania, gdy nie wywiązują się one ze swoich zobowiązań. Nie możemy zaakceptować poglądu, że istnieją w Europie obywatele drugiej kategorii, więc europejscy przywódcy powinni powołać do życia odpowiedni, prawdziwy i spójny mechanizm polityczny”.
Dyskryminacja rasowa
AI staje w obronie Romów
7 kwietnia 2010
Presseurop
Adevarul Adevărul, 7 kwietnia 2010.
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?