„Strefa euro wreszcie budzi się ze snu”, zauważa Handelsblatt. Oto Wolfgang Schäuble opowiedział się za stworzeniem instrumentu wsparcia dla europejskich gospodarek, tak więc zaczyna się rozważać możliwość powołania europejskiego funduszu walutowego. Mimo niechęci, jaką żywi do tego pomysłu główny ekonomista Europejskiego Banku Centralnego Jürgen Stark, niemiecki minister finansów podpisał się pod stanowiskiem swojej francuskiej koleżanki Christine Lagarde i unijnego komisarza ds. gospodarki Olli Rehna. Wygląda to na wspaniały konsensus, ale „czy ta trójka ma aby na pewno to samo na myśli”, zastanawia się gospodarczy dziennik, który dostrzega w tym również groźbę powstania „kolejnego biurokratycznego potwora”. „Podobno Komisja marzy jak zwykle o wywieraniu wpływu na politykę gospodarczą poszczególnych krajów. Jeśli to prawda, fundusz mógłby się okazać prawdziwym koniem trojańskim Brukseli.”
Kryzys gospodarczy
Kierunek – europejski fundusz walutowy?
9 marca 2010
Presseurop
Handelsblatt Handelsblatt, 1 stycznia 1970
Choć Estończycy uważają się za naród podłączony do sieci, to statystyki pokazują, że tylko jedna trzecia ludności ma konto w słynnym serwisie społecznościowym. Bo życie prywatne nie powinno być na pokaz, uważają ci pozostali.
Przywódca Koalicji Radykalnej Lewicy to nowa nadzieja greckiej polityki. Manewrując zręcznie między pragmatyzmem a retoryką walki klas, sieje on niepokój w Berlinie – i to nie tylko wśród zwolenników merkelowskiej polityki zaciskania pasa.
Gospodarcze niedole Europy zmuszają nas do próby zrozumienia tajemnego, olimpijskiego świata globalnych finansów. Czy jednak teraz, kiedy zwracamy większą uwagę na rentowności obligacji i mechanizmy stabilności, nie staje się jasne, że eksperci, tam na swoich wyniosłych szczytach, też nie wiedzą, co się dzieje?