Il Manifesto, 1 stycznia 1970

„Mimo solennych obietnic szybkiej odbudowy, stan wyjątkowy to jedyna rzecz, która rzuca się w oczy. Od tragicznego trzęsienia ziemi w Abruzji, które pochłonęło 302 istnień ludzkich, a 65 tys. osób pozbawiło dachu nad głową, minęły dwa miesiące” – narzeka Il Manifesto. W następstwie tej sytuacji – dodaje ten komunistyczny dziennik – ucierpią europejskie wybory. Głosowanie w zaimprowizowanych lokalach pośród ruin będzie dodatkową udręką dla 35 tysięcy ludzi zmuszonych do codziennego kursowania między obozami na wybrzeżu Adriatyku a miejscami pracy, i z pewnością spotęguje rozczarowanie instytucjonalną bezczynnością. Nie będzie zatem żadnym zaskoczeniem, gdy eurowyborom [w Abruzji] towarzyszyć będzie rekordowo niska frekwencja.